Stres – Jelita a Autoimmunologia

Share

“Kiedy uciekasz przed tygrysem, twoje serce bije szybciej i pompuje więcej krwi, która wysyła do mięśni, aby mogły sprawniej pracować, ale to oznacza, że zmniejsza się ilość krwi potrzebnej do procesu trawienia. … Ilość soku żołądkowego i enzymów trawiennych zostaje zredukowana dokładnie z tego samego powodu. Trzustka wytwarza enzymy , jak i wodorowęglan, których potrzebujesz , aby utrzymac równowagę kwasowo- zasadowa organizmu w kluczowym, normalnym zakresie. Pod wpływem silnego stresu, trzustka zredukuje wytwarzanie enzymów , ale utrzymuje niezbędna produkcję wodorowęglanu, aby nie umrzeć z nadmiaru kwasu. To sprawia, że środowisko w jelitach robi się bardziej zasadowe niż zwykle, co zaburza równowagę bakteryjną.


Mamy około czterech kg bakterii i innych mikrobów zasiedlających nasze jelita, biorących czynny udział w trawieniu pokarmu, rozkładaniu go na cząsteczki, które nasze ciało może potem wykorzystać do naprawy, produkcji energii, uzdrawianiu. Te bakterie produkują również krótko łańcuchowe kwasy tłuszczowe, które są wykorzystywane do codziennej naprawy ścian jelit. Ta ogromna społeczność przyjaznych, potrzebnych bakterii pozostaje we względnej równowadze w bardziej kwasowych  środowisku. Gdy zawartość jelit staje się bardziej alkaliczna z braku kwasów trawiennych, te przyjazne, ciężko pracujące bakterie wymierają, te mniej przyjazne, mniej wydajne i bardziej lubujące się w środowisku alkalicznym rozmnażają się i cierpi na tym naprawa jelit. Nachodzące na siebie tzw. “ściśle złącza”, które stanowią najistotniejszy element przepuszczalności jelit, w zmienionym środowisku stają się bardziej przepuszczalności jelit, w zmienionym środowisku stają się bardziej przepuszczalne, co pozwala maleńkim molekułom przeniknąć przez ściankę. (powstanie stanu zapalnego i nadreakcja systemu odpornościowego).


Osiemdziesiąt pięć procent twojego układu odpornościowego znajduje się wokół jelit, gdzie z niezwykłą starannością patroluje okolice, wypatrując złowrogich molekuł, które mogą przedostać się przez ścianki jelit. Układ odpornościowy reaguje strategicznymi reakcjami, takimi jak stan zapalny i wysyła przeciwciała, aby przyczepiły się do obcych cząsteczek pokarmu, które są obecnie nazywane “antygenami”. Immunologiczna piesza armia złożona z makrofagów łapie kompleksy antygen – przeciwciała i zasysa je do swojego wnętrza. Makrofagi są bardzo żarłoczne, nie potrafią kontrolować swojego apetytu więc zasysają te kompleksy immunologiczne do momentu aż nie pękną. W chwili pęknięcia uwalniana jest histamina, która z kolei stymuluje włókna bólowe klasy C, co sprawia, że boli wszystko. 


Histamina jest również stymulantem mózgu, który sprawia, że jesteś czujny i rozdrażniony, abyś nie przegapił szansy na ucieczkę przed tygrysem w nocy, ale także pozbawia cię głębokiego snu. Ale to ma tak właśnie działać. Nie potrzebujesz naprawiać mięśni z pomocą hormonu wzrostu, który zostałby wyprodukowany podczas głębokiego snu, ponieważ i tak zginiesz za dwadzieścia minut w paszczy tygrysa, więc nie będziesz potrzebować naprawiać czegokolwiek. Strategie umożliwiające przeżycie są naprawdę bardzo skuteczne.


Układ odpornościowy zdaje się wiedzieć, że plwocina tygrysa ma wiele zarazków i staje się bardziej aktywny, aby chronić cię przed nimi w razie ugryzienia przez tygrysa. Pacjenci pod wpływem silnego stresu rzadziej zapadają na infekcję, przeziębienia ponieważ ich układ odpornościowy jest postawiony w stan wyższej gotowości; jednocześnie mają alergię na wszystko wokół siebie właśnie z tego powodu, że ich układ odpornościowy jest zbyt pobudzony.


Nieprzerwany stres podnosi poziom hormonu stresu mózgu, który z kolei zawiaduje innymi hormonami w mózgu – to dlatego właśnie pacjentka czuła się jakby ciągle miała syndrom napięcia przedmiesiączkowego (PMS). Skoro pozostało ci dwadzieścia minut życia, dlaczego miałabyś chcieć zajść w ciążę? Hormon stresu w mózgu, zwany kortykotropiną (CRF), redukuje wydzielanie FSM (hormon, który stymuluje jajniki do uwalniania jajeczek) oraz LH – hormonu, który pomaga zajść w i utrzymać ciążę. Te hormony mózgowe pomagają wytwarzać progesteron, ale ponieważ i tak nie będziesz żyć na tyle długo, aby owulować czy zajść w ciążę – nie potrzebujesz progesteronu, który równoważy estrogen uwalniany przez jajniki. Jednak bez progesteronu zachodzi wtedy zjawisko dominacji estrogenowej, co przekłada się na silne odczucie syndromu napięcia przedmiesiączkowego.
Gruczoły reagujące na stres, które znajdują się na szczytach nerek czyli nadnercza, uwalniają hormony stresu i hormon przeciwzapalny zwany kortyzolem, aby wspomóc w walce ze stresem związanym z ucieczką przed tygrysem i ze stanem zapalnym, który nierozłącznie się z tym wiąże. W końcu jednak nadnercza ulegają wyczerpaniu. Kiedy już nie mogą produkować wystarczającej ilości kortyzolu, ani radzić sobie dobrze ze swoimi stanami zapalnymi, zaczynasz być strasznie zmęczony i wszystko zaczyna cię boleć właśnie z powodu tego nieopanowanego przez system stanu zapalnego. Następnie śródmózgowie zaczną wzmacniać sygnał bólowy, co nazywamy fibromialgią.


Widzisz teraz jak to wszystko jest ze sobą połączone? Ciało niesamowicie wydajne i doskonale skomunikowane. 
Zostaliśmy zaprojektowani tak, aby być martwymi lub żywymi po dwudziestu minutach takiego stresy. Dwa lata permanentnego stresu pozostawia twoje ciało z fibromialgią, bólem całego ciała, zmęczeniem problemami trawiennymi, alergiami, rozregulowanymi hormonami i ciężką postacią syndromu napięcia przedmiesiączkowego.”

Źródło: Carolyn McMakin, “Efekt Rezonansu”

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisz mnie
Aktualne posty z mojego bloga mogą być dostarczane bezpośrednio na twój adres e-mail.
Aby otrzymywać najnowsze posty ...
Powered By WPFruits.com