Jak wesprzeć zdrowie dziecka po NOP-ie poszczepiennym?

FacebookTwitterGoogle+PinterestLinkedInEmailGoogle GmailPrintPodziel się
Przeczytaj, bo wtedy zyskujesz większą świadomość i możliwości.
Ostatnio dużo się dzieje w związku z systemem szczepień. Odczuwamy większą kontrolę i chęć ujarzmienia ruchu świadomych rodziców, którzy zaczynają zadawać pytania, co faktycznie jest w szczepionkach i czy są one bezpieczne dla dziecka.
wsparcie-poszczepienne-potrzebne-doradztwo-dietetyczne-Marzena-Kolano
To całkowicie naturalne, że martwimy się o bezpieczeństwo naszych dzieci. Częściej jednak jesteśmy zbyt ufni wobec systemu, w którym nie do końca jest wszystko wypisane czarno na białym.
Z tego miejsca, polecam stronę STOP NOP, która uświadamia Polaków na temat szczepień, często będącym tematem tabu.
Otrzymuję wiele pytań w tym temacie, a mianowicie co robić w przypadku niekorzystnych objawów poszczepiennych, które są bagatelizowane przez służbę zdrowia. Moja najczęstsza odpowiedź brzmi: zawsze należy mieć nadzieję, ale nie zaprzestawać na niej, tylko zacząć działać. Organizm dziecka ma ogromne możliwości oczyszczające i regenerujące. Samo jednak często nie jest w stanie poprawić swój stan, bez wsparcia. Zapraszam do przeczytania opisu zdarzeń Damiana J., który przesłał mi szczegółowy opis tego, jak sobie poradził, kiedy jego dziecko wymagało wsparcia i działania. Serdeczne podziękowania dla Ciebie Damianie, że zechciałeś się z nami podzielić tym, co się stało. Gratuluję Ci odwagi, determinacji i nieugiętości w działaniu. Nie mogło być inaczej, jak polepszenie stanu zdrowia u córeczki.
„Dziecko poszło z moja żona na szczepienie na rok czasu MMR2 odra świnka różyczka, oczywiście obowiązkowe badanie przed Pani doktor stwierdziła dziecko całkowicie zdrowe (pomimo wskazania przez moją żonę o strasznie opuchniętych dziąsłach ” ząbkowanie” oczywiście dla Pani doktor to nie jest przeciwwskazaniem dla szczepienia i to zignorowała !!!!! )
historia-skutki-uboczne-poszczepienne-stop-nop-wsparcie-poszczepienne
Po podaniu szczepionki popołudniu dziecko dostaje gorączki i zaczyna ona rosnąc dość szybko do okolo 40 stopni podajemy środek przeciwgorączkowy środek troszeczkę obniża gorączkę kolo godziny 1 w nocy decydujemy sie jechać na ostry dyżur do szpitala po badaniu lekarz podaje mocniejszy środek przeciw gorączkowy pobierają krew do badan i odsyłają nas do domu (rano mam przyjechać po wyniki badan) Rano gdy docieram do szpitala po wyniki dowiaduje sie ze jest fatalnie CRP kolo 200 !!! natychmiast dziecko mam przywozić do szpitala !!!!!!!!!!!
Wiec jadę biorę dziecko i do szpitala (gorączka caly czas 40 stopni ) odrazu dziecko ląduje na oddział. Tydzień czasu latania lekarzy machania rekami z bezsilności (poprostu nie wiedzieli co robić w takim przypadku ale mieli lekarze świadomość ze to NOP wpisany przy wypisie) Leczenie to podawanie 2 silnych antybiotyków nie pamiętam nazwy bardzo silne plus ciągle nawodnienia kroplówkami (co trochę zmiana zył bo nie wytrzymuja podawania lekow) plus podanie sterydu!!! oczywiscie przypadkowo podany ( bo miał zabezpieczyć dziecko po utrata oddechu bo zaczely sie z tym problemy) i nagle cud pomógł steryd dziecko nagle odżyło.
W miedzy czasie były namowy na punkcje dziecka z podejrzeniem zapalenia mózgu ( nie wyraziłem zgody jak zaczęło sie dziecku poprawiać doszedłem do wniosku ze za duze ryzyko). Pomijam juz wszelkie inne eksperymenty w tym czasie na moim dziecku typu wydobywanie z niego stolca bo przy takiej gorączce 40 C tak długo trwajacej to wszystko w dziecku poprostu zastygło i zrobiło sie jak kamień. Po ponad 10 dniach gorączka zaczęła powoli ustępować (to co sie wydarzyło w szpitalu to byl koszmar jakiego chyba nigdy nie zapomnimy !!! nie mam niestety za duzo czasu aby to wszystko opisac. Po wypisie ze szpitala dziecko dosłownie jak warzywo totalna anemia dziecko jak śnięta ryba.
W zasadzie pediatra jak i lekarze ze szpitala zakończyli prace wypisali jakieś tam śmieszne leki i na tym koniec.
Teraz najważniejsze co ja zrobiłem aby nie przedłużać to zacząłem czytać w necie zdobywać wiedze (filmiki z Jerzy Ziębą , Dr Jaśkowski, Hubert Czerniak itd.) i tam miedzy innymi wtedy poznałem ciebie Marzenko i bardzo mi pomogłaś 🙂 bardzo ci dziekuje 🙂 !!!
wsparcie-poszczepienne-co-robić-stop-nop
Tak wiec wszystko zaczelo sie od wyciągnięcia dziecka z silnej anemii dostałem oczywiście od lekarza zelazo i jakies tam witaminy (dziecko ma zaparcia jelita rozwalone a dostaje żelazo co powoduje zaparcia !!!) wyrzucilem do kosza i zaczołem od własnej suplementacji na pierwszy ogien poszła pokrzywa z miodem (zakupiłem taki specyfik z pewnego zródła https://www.kuzdrowiu.com.pl/preparaty-ziolowe-c-22.html) jedyne moje obawy były co do miodu u tak małego dziecka (reakcja alergiczna) ale nie było problemów i nic lepszego na anemie nie jestem wstanie polecić 🙂 3 miesiące kuracji efekt powalający żelazo wróciło do normy a wiadomo jak ciężko uzupełnia się żelazo 🙂 Później poszły w ruch witaminy najważniejsza witamina C ( w formie kwasy l askorbinowego firma stanlab) w dużych dawkach kilka gram dziennie z naturalnym sokiem jabłkowym własnej roboty (oczywiście zaczynałem od minimalnej dawki) oraz witamina d3 z k2 dr jacobs w kroplach kilka kropel dziennie około 5-6 jedna ma około 800 jednostek następnie wprowadziłem uważam najważniejsza rzecz CHLORELLE !!!! UWAŻAM ZE TO BYL KLUCZ DO SUKCESU (była tez spirulina) choć wtedy jeszcze o tym nie wiedziałem 🙂 Potem doszedł krzem z borem,  kolagen (zimne nóżki) plus L-glutamina, cynk probiotyki i prebiotyki to głownie soki z kiszonej kapusty bądź ogórków oraz preparat Molkur(serwatka z mleka na odbudowę flory bakteryjnej), do tego młody jęczmień jako chlorofil (witamina  A oraz E głownie na receptę !!!! masakra kto to wymyślił)  do tego olej lniany z twarogiem chudym (według przepisu dr Budwing) oraz preparat EYE Q, lecytyna, chlorek magnezu (kąpiele) mam nadzieje ze czegoś nie zapomniałem wymienić bo było tego naprawdę dużo. Kolejna ważna rzeczą było wprowadzenie diety zero cukru (cukier tez pod różna postacią w produktach dla dzieci) i glutenu i mleka (tylko prosto od krowy i to zsiadłe) nie było to łatwe i pójście w kierunku poleconej przez ciebie Marzenko diety GAPS, nie wszystko nam sie udało wprowadzić z diety ale próbowaliśmy 🙂
zdrowe-dziecko-budowa-systemu-odpornościowego-doradztwo-dietetyczne
Teraz pora na wnioski co osiągnęliśmy !!!! Po pierwsze odbudowaliśmy dziecko od podstaw !!! po drugie były początki autyzmu oczywiście była wstępna diagnoza ponieważ u tak małego dziecka ciężko to potwierdzić jednoznacznie !!! (jeździliśmy po lekarzach neurologach psychiatrach dziecięcych oraz szpitalach specjalizujących sie w diagnozie autyzmu z perspektywy czasu uważam to za stratę czasu i pieniędzy) o wiele lepsze efekty przyniosło to co opisałem wyżej!!! ponad dwóch latach walki stwierdzam ze mamy praktycznie w 100 % zdrowe dziecko pełne energii witalności oraz rozwinięte intelektualnie czasami wyprzedza swój wiek (mamy jedynie drobne mamy problemy z regularnym wypróżnianiem ale upatruje to w psychice dziecka po przejściach poprostu została obawa od wcześniejszych zaparć)  Jeszcze Jedno w miedzy czasie korzystaliśmy z pomocy tez homeopaty który tez nam przepisał lek oczyszczający organizm ze szczepionki ile to tez pomogło ciężko ocenić nie zaszkodziło 🙂 W tym miejscu chciałbym gorąco podziękować Tobie Marzenko Kolano bez Ciebie byłoby duzo ciężej bo oprócz twojej ogromej wiedzy moglem tez liczyc na wsparcie w trudnych chwilach a bylo ich troche 🙂 Dziękuję Chciałbym również podziękować Panu Jerzemu Ziębie, Dr J. Jaśkowskiemu, Hubertowi Czerniakowi iz mogłem skorzystać z ich doświadczenia i wiedzy która okazała bardzo pomocna.
Pozdrawiam Damian J. 
Tu nie trzeba więcej komentarzy. Udostępnij.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz mnie
Aktualne posty z mojego bloga mogą być dostarczane bezpośrednio na twój adres e-mail.
Aby otrzymywać najnowsze posty ...
Powered By WPFruits.com